Przejdź do treści

Rzeka betonu nikogo przed powodzią nie uratuje

Informujemy, że zespół organizacji sterniczych KRR przygotował apel dot. zmian w strategii ograniczania skutków powodzi, który w imieniu Koalicji przesłany został do rządzących, skierowany do Prezesa Rady Ministrów, Ministra Klimatu i Środowiska, Ministra Infrastruktury i Ministra pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi.

Treść apelu została również przekazana do sejmu do wszystkich Posłanek i Posłów biorących udział w pracach Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa (OSZ) oraz Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (GMZ).

Apel Koalicji Ratujmy Rzeki do rządzących

Koalicja Ratujmy Rzeki domaga się od władz radykalnej zmiany w strategii ograniczania skutków powodzi oraz przekierowania strumienia pieniędzy z działań hydrotechnicznych na ochronę ludzi i pomoc powodzianom.

Mieszkańcy Ziemi Kłodzkiej, których domy zostały po raz kolejny zalane, deklarują chęć przeprowadzki. Niestety Państwo nie ma im dzisiaj niczego do zaoferowania poza zasiłkiem na odbudowę w tym samym miejscu. Administracja centralna planuje również bez żadnej refleksji odtwarzanie zniszczonej infrastruktury hydrotechnicznej, choć powódź rozebrała ją po raz n-ty. Koparki już “odbudowują” zniszczone koryta Nysy Kłodzkiej i jej dopływów, choć wszyscy widzą, że duża woda się w nich nie mieści. Nikt nie ma odwagi powiedzieć, że odbudowa budynków i konstrukcji, które niemal stoją w rzece jest proszeniem się o kolejne nieszczęście.

To wymaga pilnej zmiany. Najwyższy czas, by Państwo zaczęło uczyć się na własnych błędach.

Czytaj więcej >

Dajmy Odrze zdrowie!

Przedstawiciele Koalicji Ratujmy Rzeki i Międzynarodowej Koalicji Czas na Odrę zaprezentowali we Wrocławiu Społeczny plan odnowy Odry wskazujący na niezbędne działania dla ochrony rzeki i społeczności nad nią żyjących. Raport jest owocem dwuletnich naukowych badań zrealizowanych dzięki środkom uzyskanym ze społecznej zbiórki. Plan jest odpowiedzią na katastrofalne zniszczenie ekosystemu Odry w 2022 roku, jednak jego zalecenia są też ważne wobec powodzi z 2024 roku. Ważne aby skorzystać z potencjału jaki daje natura, a nie z nią walczyć – argumentują ekolodzy.

Czytaj więcej >

Wniosek Koalicji Ratujmy Rzeki o objęcie kontrolą NIK funkcjonowania infrastruktury przeciwpowodziowej

Koalicja Ratujmy Rzeki zwróciła się do NIK z prośbą o ocenę funkcjonowania infrastruktury przeciwpowodziowej oraz odpowiedzialnych za nią instytucji podczas powodzi w 2024 r.

Ta powódź była wyjątkowa co do wielkości (min. w Kłodzku na wodowskazie o 1,5 m wyższa niż w 1997 r.), oraz co do roli infrastruktury zbiorników i wałów, przygotowania i aktywności społeczności lokalnych, władz regionalnych i rządu w ochronie miast i wsi.

Większość infrastruktury nie uległa zniszczeniu i prawdopodobnie ochroniła też ludność oraz miasta i wsie przed powodzią.

Zdarzyły się jednak niepokojące i dramatyczne sytuacje, które wymagają szczegółowego zbadania i wyciągnięcia wniosków na przyszłość. Zwłaszcza w kontekście przywoływania przez wielu decydentów konieczności budowy obiektów, które niepełnią funkcji przeciwpowodziowych, jak żeglugowe stopnie wodne czy progi i jazy.

Czytaj więcej >

Zbiornik nie chroni przed powodzią – ekolodzy mieli rację

ZBIORNIK NIE CHRONI PRZED POWODZIĄ – EKOLODZY MIELI RACJĘ

Zaprojektowany zbiornik mokry nie przyczyni się do znaczącej redukcji zagrożenia powodziowego na obszarze miasta” – to cytat z uwag organizacji ekologicznych? 

A może to jednak oficjalne stanowisko urzędu po przemyśleniu projektu?

Wrześniowa powódź została wykorzystana przez niektórych aktorów sceny politycznej do ataków na organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną przyrody. Co bardziej krewcy agitatorzy wzywali wręcz do ograniczenia praw społeczeństwa obywatelskiego. Zero merytoryki, jedynie granie na emocjach i szukanie poklasku. Tymczasem to nie polityczni celebryci, a właśnie te niesłusznie obrażane organizacje często szukają dobrych dla ludzi rozwiązań, dobrych kompromisów, sprawdzają zasadność inwestycji, konsultują z ekspertami i starają się współpracować z administracją. 

Spójrzmy na świeży przykład konsultacji społecznych jakie Wody Polskie przeprowadziły z organizacjami ekologicznymi i samorządowcami wokół regulacji Srebrnego Potoku w Elblągu. Pokazują one jasno, że to ekolodzy mieli rację – projektowany zbiornik mokry nie ochroniłby miasta przed powodzią.

Czytaj więcej >

Odbudowa po powodzi. Na horyzoncie strumień pieniędzy na niszczenie rzek

Arkadiusz Marchewka, wiceminister infrastruktury już ocenił straty w budowlach i urządzeniach hydrotechnicznych na 3,5 mld zł. Kolejne miliardy to straty w infrastrukturze drogowej, technicznej, kolejowej. Jak po każdej katastrofalnej powodzi strat mienia osób i lokalnych biznesów władza nie liczy. Wśród „ofiar” powodzi zawsze w czołówce pojawia się infrastruktura hydrotechniczna: 1997 – 2,3 mld zł , 2010 – 1,8 mld zł (28% wszystkich strat w infrastrukturze!). Szacujemy, że według dzisiejszych cen to odpowiednio ok. 7 i 4 mld zł.

Sytuacja bez wyjścia?

Czytaj więcej >

Zrzutka na Lądek Zdrój

https://zrzutka.pl/wspieram-ladek

Koalicja Ratujmy Rzeki uruchomiła zbiórkę, by wesprzeć mieszkańców Lądka Zdroju, zniszczonego przez falę powodziową po przerwaniu zapory na Morawce.

Zebrane pieniądze przekażemy władzom samorządowym Kurort Lądek-Zdrój, które najlepiej wiedzą, jakie są najpilniejsze potrzeby mieszkańców.

Lądek Zdrój głęboko poraniony przez powódź w 1997 roku, został zdemolowany w powodzi 2024. Niszczycielska fala przeszła przez uzdrowisko po tym, jak woda przerwała starą zaporę w Stroniu Śląskim na Morawce – dopływie Białej Lądeckiej. Woda, która w trakcie powodzi wylała się ze zniszczonego zbiornika podniosła o 1,5 m wysokość fali powodziowej na Białej. To szacunki. Impet fali spowodował jednak w Lądku Zdroju niewyobrażalne zniszczenia. Niektóre zabudowania zostały dosłownie zmyte, samochody powbijane w ściany budynków. Miasto i sąsiednie wsie zostały praktycznie odcięte od świata.

Dziś Lądek musi się odbudować, bez pomocy to będzie bardzo trudny proces.

UWAGA: Zbiórkę w imieniu Koalicji koordynuje Fundacja Greenmind, która ma zweryfikowane konto na zrzutka.pl.

https://zrzutka.pl/wspieram-ladek

Czytaj więcej >

DEMENTI – Nie, ekolodzy nie zablokowali ochrony przed powodzią.

Nie, ekolodzy nie zablokowali ochrony przed powodzią.

Nie, przyrodnicy nie są przeciwnikami suchych zbiorników.

W ramach oficjalnych i publicznych konsultacji społecznych

eksperci i ekspertki z Koalicji Ratujmy Rzeki doradzili władzy,

co należy poprawić w koncepcji dla Kotliny Kłodzkiej.

Ale władza nie doszła do porozumienia z mieszkańcami

i przed wyborami zrezygnowała z projektu.

 

Sądziliśmy, że fakty i dokumenty mówią same za siebie, ale jednak mity o złych ekologach blokujących ochronę przed powodzią cały czas krążą w sferze medialnej. Przedstawiamy więc dementi do tych podsycanych politycznie manipulacji i  – mówiąc wprost – bzdur, które mogą mieć na celu wprowadzenie chaosu i odwrócenie uwagi od realnych, systemowych problemów w zarządzaniu ryzykiem powodziowym. Źródło tych problemów to  podejmowanie politycznych i populistycznych, a nie merytorycznych decyzji.

Czytaj więcej >

BIG JUMP 2024 – przyłącz się!

W tym roku akcja BIG JUMP odbędzie się 14 lipca w niedzielę o godzinie 15.00. W wielu miejscach w Europie, w tym dniu i o tej godzinie, ludzie będą wchodzić do rzek, strumyków, jezior i mórz, aby zamanifestować swoje zaangażowanie w ich ochronę. Klub Gaja razem z Koalicją Ratujmy Rzeki i Koalicją Czas na Odrę zapraszają wszystkich chętnych do dołączenia do europejskiej akcji BIG JUMP i wejścia do wody z przekazem – „Rzeki w naszych rękach”.

Czytaj więcej >

Co z tą żeglugą?

Komunikat prasowy 30 kwietnia 2024 roku

CO Z TĄ ŻEGLUGĄ?

Analiza danych dotyczących transportu towarów śródlądowymi drogami wodnymi w Polsce i Europie oraz prognoz warunków hydrologicznych polskich dróg wodnych w związku ze zmianami klimatu wymusza pytania o perspektywy żeglugi śródlądowej w naszym kraju.

Czytaj więcej >

Koalicja Ratujmy Rzeki postuluje gruntowne zmiany w zarządzaniu zasobami wodnymi

Dotychczasowa polityka wodna ani na pół kroku nie zbliżyła nas do celu wyznaczonego polskim Prawem wodnym (Pw) i unijną Ramową dyrektywą wodną (RDW). Stan 99,5% rzek i 98,9% jezior jest przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) zaklasyfikowany poniżej dobrego1, połowa rodzimych gatunków ryb jest zagrożona, a emanacją fatalnego zarządzania wodami była katastrofa na Odrze latem 2022 r. i to, co po niej nastąpiło, a właściwie nie nastąpiło. Podobnie nieefektywne, a czasem sprzeczne z celami zarządzania ryzykiem powodziowym są „wysiłki” na rzecz ograniczania ryzyka powodziowego.
Organ odpowiedzialny za wodę – Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW WP) zdaje się tego nie zauważać i brnie nadal w działania raczej dewastujące środowisko wodne niż chroniące je dla wspólnego dobra. Symptomów , że są to działania niezgodne z duchem przepisów krajowych i międzynarodowych, ale też nieefektywne ekonomicznie, co jest nieakceptowalne przy wydawaniu publicznych środków, jest mnóstwo. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej już kilkakrotnie zwracał uwagę na nieprawidłowe lub niepełne wdrażanie zarówno RDW jak i tzw. dyrektywy ściekowej oraz azotanowej. Nie przyniosło to żadnych efektów. A w planach budżetowych PGW WP znajdują się obiekty, których koszt wielokrotnie przekracza możliwe do uzyskania korzyści. To nie tylko duże inwestycje, jak stopień wodny Siarzewo, zbiorniki retencyjne Kąty Myscowa czy Wielowieś Klasztorna, to również dziesiątki małych obiektów, których realizacja nie przyniesie generalnie żadnych efektów poza dalszą dewastacją środowiska.

Dlatego też postulujemy gruntowne zmiany w zarządzaniu zasobami wodnymi, które opisaliśmy w dokumencie pt. „SUGEROWANE ZMIANY W SEKTORZE GOSPODARKI WODNEJ”.

Czytaj więcej >